Serwer w firmie z Proxmoxem i iDRAC: jak go przygotować?
Masz w firmie serwer z Proxmoxem albo kupujesz używany i nie wiesz, kto zauważy zepsuty dysk? Przeprowadzimy Cię przez sześć decyzji, które warto podjąć, zanim serwer trafi do szafy.
Obsługa IT firm: serwer i monitorowanie
Opublikowano:
Z czego składa się serwer w Twoim biurze?
Serwer to dwa komputery w jednej obudowie. Duży uruchamia system i Twoje programy. Tutaj tym systemem jest Proxmox: na jednym serwerze pracuje w nim kilka maszyn wirtualnych, czyli oddzielnych systemów, na przykład jeden z programem księgowym, a drugi z plikami firmy.
Mały komputer ma własne gniazdo sieciowe i własny dziennik zdarzeń. To kontroler zarządzania; w serwerach Dell PowerEdge nazywa się iDRAC. Działa, dopóki serwer jest podłączony do prądu, także wtedy, gdy system się zawiesił. Widzi temperatury, zasilacze i dyski, potrafi uruchomić serwer ponownie, a jeśli pozwala na to jego licencja, pokazuje z daleka ekran serwera.
Pod nimi pracuje macierz: kilka dysków, które kontroler macierzy, osobna karta w serwerze, łączy tak, że system widzi je jako jeden dysk. Ta karta ma szybką pamięć podtrzymywaną baterią. Do tego dochodzą dwa zasilacze, z których każdy sam utrzyma serwer.
Przygotowanie serwera to sześć decyzji, opisanych w kolejności, w jakiej je podejmujemy. Każdą zamyka to, co ustala dopiero przegląd, czyli obejrzenie serwera, jego ustawień i dziennika zdarzeń.
Kontroler nie naprawi dysku i nie zastąpi kopii zapasowej. Mówi, co się psuje, a ktoś musi to usłyszeć.
1. Co przychodzi razem z używanym serwerem?
Częsty błąd. Używany serwer kupiony i od razu wstawiony do szafy.
Używany serwer przychodzi z tym, co zostawił poprzedni właściciel. Z zewnątrz tego nie widać: serwer się włącza i działa.
| Co zostaje | Co znaczy | Co robimy |
|---|---|---|
| Stare dyski | cudze dane | bezpiecznie kasujemy |
| Zapis starej macierzy | obcy układ dysków | czyścimy |
| Bateria płyty | zegar gubi czas | wymieniamy |
| Bateria macierzy | wolniejszy zapis | wymieniamy |
| Pełny dziennik | nowe wpisy przepadają | czytamy i czyścimy |
| Oprogramowanie sprzętu | stara wersja | aktualizujemy |
| Licencja kontrolera | mniej funkcji | sprawdzamy |
Zdarza się, że dziennik zdarzeń jest pełen jednego, wciąż powtarzanego błędnego odczytu, a pod nim kryją się dwie prawdziwe sprawy: słaba bateria płyty i drugi zasilacz bez prądu. Obie łatwo usunąć, zanim serwer trafi do szafy, o ile ktoś przeczyta dziennik do końca.
Starszy serwer może jeszcze dobrze pracować. Kontroler starszej generacji nie dostaje już jednak nowych wersji oprogramowania, więc tym ważniejsza jest osobna sieć zarządzania, o której piszemy niżej. Gdy serwer ma pracować wiele lat, lepszy bywa nowszy, bo jego kontroler i oprogramowanie producenta wciąż dostają poprawki.
Każdy używany serwer przygotowujemy z pełnym przeglądem. Robimy to u siebie, więc do biura trafia gotowy. Wymianę obu baterii wpisujemy do wyceny, a oprogramowanie sprzętu aktualizujemy przy przygotowaniu zawsze, potem okresowo, w ramach stałej opieki.
Co ustala przegląd. Jaką licencję ma kontroler, jak stare jest oprogramowanie sprzętu i w jakim stanie są dyski.
2. Jak ustawić macierz i jej baterię?
Częsty błąd. Wolniejszy serwer złożony na karb wieku i macierz wzięta za kopię zapasową.
Kontroler macierzy przyspiesza zapis: potwierdza go, gdy dane są w jego szybkiej pamięci, a na dyski zapisuje je chwilę później. Bateria pilnuje, żeby ta pamięć nie zniknęła przy zaniku prądu. Chroni jednak tylko pamięć karty, a nie małe pamięci samych dysków.
Gdy bateria się zużyje, karta macierzy zapisuje prosto na dyski, więc serwer pracuje wolniej, a za serwerem, który „zwolnił z wiekiem”, stoi czasem po prostu zużyta bateria. Bateria co jakiś czas sama się sprawdza, w serwerach Dell według producenta mniej więcej co 90 dni, a słaby wynik trafia do dziennika kontrolera.
Dyski może łączyć karta macierzy albo system plików ZFS, który sam sprawdza zapisane dane. Robimy oba, zależnie od serwera. Nigdy nie stawiamy ZFS na gotowej macierzy: widzi wtedy jeden dysk zamiast kilku i nie ma z czego naprawiać błędów, dlatego twórcy Proxmoxa tego nie wspierają.
Macierz nie jest kopią zapasową. Gdy ktoś skasuje plik, znika on ze wszystkich dysków naraz. Standardowo kopie zapasowe zostają na Twoich urządzeniach: na dysku w firmie i na drugim nośniku poza biurem, który należy do Ciebie.
Co ustala przegląd. W jakim stanie jest bateria, czy macierz zapisuje dziś szybko, czy wolno, który sposób łączenia dysków pasuje do Twojego serwera i czy wyłączyć pamięci samych dysków.
3. Czy system i kontroler ze sobą rozmawiają?
Częsty błąd. Kontroler podłączony, ale nic niewiedzący o systemie, i dwa dzienniki, każdy z innym czasem.
Sam z siebie kontroler zna tylko sprzęt: nie wie, jak nazywa się system, który na nim pracuje, ani czy ten system działa. System z kolei widzi macierz jako jeden dysk i nie wie, że słabnie jej bateria.
Łączy je mały program producenta, moduł instalowany w systemie. Dzięki niemu kontroler pokazuje nazwę i stan systemu, a zdarzenia sprzętu trafiają do dziennika systemu.
Oba dzienniki muszą też mieć ten sam czas. Gdy w dzienniku kontrolera usterka jest o 3:10, a w dzienniku systemu o 2:10, nie wiadomo, co było pierwsze. Dlatego oba zegary ustawiamy według jednego źródła czasu, o ile licencja kontrolera na to pozwala.
Moduł producenta potrzebuje na obecnym systemie jednej starej biblioteki, która nie dostaje już poprawek bezpieczeństwa. Instalujemy ją świadomie: korzysta z niej tylko ten moduł, rozmawia tylko z kontrolerem w tym samym serwerze, a przy każdej aktualizacji sprawdzamy, czy nadal jest potrzebna.
Po każdej aktualizacji systemu sprawdzamy, czy jego jądro dobrze współpracuje z kartą macierzy, i zostawiamy sprawdzoną wersję do następnej kontroli.
Jeśli serwerem zajmuje się Twój informatyk, opisaliśmy dla niego wszystkie kroki z poleceniami: iDRAC Service Module na Proxmoxie krok po kroku. Możesz mu przesłać ten link.
Co ustala przegląd. Jakiej generacji jest kontroler, jaką ma licencję i na jakiej wersji pracuje system.
4. Czy serwer ma prąd z dwóch stron?
Częsty błąd. Oba zasilacze serwera podłączone do jednej listwy.
Dwa zasilacze są po to, żeby serwer pracował dalej, gdy jeden się zepsuje albo straci prąd. Chronią jednak tylko wtedy, gdy każdy ma własny przewód, najlepiej z innego obwodu. Wpięte w jedną listwę gasną razem z nią.
Gdy jeden zasilacz traci prąd, serwer pracuje dalej na drugim, a w biurze nic się nie zmienia. Widać to tylko w dzienniku kontrolera, dlatego na ten stan ustawiamy alert. Zasilacz awaryjny (UPS), który przy dłuższym braku prądu porządnie wyłączy serwer, proponujemy w wycenie.
Czy drugi obwód i zasilacz awaryjny są warte swojego kosztu, zależy od tego, ile kosztuje Twoją firmę godzina bez serwera. Kalkulator kosztu przestoju policzy to z Twoich liczb: ile osób czeka, ile kosztuje ich godzina pracy i jaka sprzedaż w tym czasie przepada. Zwykle nie wszyscy stoją całkiem bez pracy, więc rzeczywisty koszt bywa niższy od wyniku.
Co ustala przegląd. Ile gniazdek jest przy szafie, z ilu obwodów pochodzą i czy UPS, jeśli jest, potrafi wyłączyć serwer.
5. Kto może wejść do kontrolera?
Częsty błąd. Fabryczne hasło, gniazdo kontrolera w zwykłej sieci biura i login, który zna jedna osoba.
Kontroler może włączyć, wyłączyć i uruchomić ponownie serwer, także wtedy, gdy system nie działa. Kto ma do niego dostęp, ma więc w ręku cały serwer. Dlatego kontroler nie powinien mieć adresu w internecie ani stać w jednej sieci z komputerami pracowników.
Kontroler podłączamy do osobnej sieci, przeznaczonej tylko do zarządzania, a fabryczne hasła zmieniamy. Dojść do niego można tylko z tej sieci, a z zewnątrz przez VPN, czyli szyfrowane połączenie z siecią firmy, skonfigurowane na Twoim urządzeniu. Hasło do kontrolera, hasło do Proxmoxa i dostęp do VPN zostają u Ciebie, na piśmie.
Co ustala przegląd. Kto dziś zna które hasło i do której sieci podłączone jest gniazdo kontrolera.
6. Kto usłyszy, że w macierzy padł dysk?
Częsty błąd. „Serwer działa, więc wszystko w porządku.”
Macierz jest zbudowana tak, żeby po awarii dysku pracować dalej. W biurze nikt tego nie zauważy: programy działają, pliki się otwierają. Od tej chwili macierz pracuje jednak bez zapasu i kolejnej awarii dysku może już nie przetrwać. O usterce mówią tylko pomarańczowa lampka przy dysku i wpis w dzienniku kontrolera.
| Co widzi Proxmox | Co widzi iDRAC | |
|---|---|---|
| Dyski w macierzy | jeden dysk | każdy dysk |
| Bateria macierzy | nie widzi | stan i testy |
| Zasilacze | nie widzi | każdy osobno |
| Temperatury | nie pokazuje | każdy czujnik |
| Dziennik zdarzeń | systemu | sprzętu |
Dlatego o stan sprzętu trzeba pytać kontroler, a jego odpowiedź musi do kogoś trafić. Pilnowanie kontrolera, baterii macierzy, dysków, zasilaczy i dziennika zdarzeń jest częścią nocnego monitorowania z alertami, które obejmuje już najmniejszy abonament obsługi IT; nie jest osobną usługą. Stan kontrolera odczytujemy także przez system serwera.
Alert trafia do nas i do osoby, którą wskażesz. Przy przekazaniu serwera wysyłamy próbny alert, a potem co jakiś czas sprawdzamy, czy ta droga nadal działa.
Co ustala przegląd. Dokąd dziś trafiają alerty z serwera i kiedy ktoś ostatnio jakiś dostał.
Jak dojść do wyceny przygotowania serwera?
Przygotowanie serwera to jedno zlecenie z pisemną wyceną. Ceny nie podajemy tu z góry, bo zależy ona od serwera: jego wieku, licencji kontrolera, dysków i tego, co trzeba wymienić.
Pierwsza wizyta albo konsultacja jest bezpłatna. Przegląd serwera wyceniamy przed rozpoczęciem, więc znasz jego koszt, zanim się na niego zdecydujesz. Po przeglądzie dostajesz opis zakresu prac i pisemną wycenę, w której osobno stoją cztery części:
- Sprzęt i części
- Baterie, dyski, wyższa licencja kontrolera i zasilacz awaryjny, jeśli są potrzebne.
- Macierz i system
- Ustawienie macierzy, instalacja Proxmoxa i połączenie systemu z kontrolerem.
- Kontroler i sieć
- Osobna sieć zarządzania, zmienione hasła, wspólny czas, VPN na Twoim urządzeniu i alerty.
- Przekazanie
- Dokumentacja, hasła na piśmie i próbny alert.
Cena z wyceny nie rośnie po akceptacji, chyba że zmienia się zakres. Prace, przy których serwer musi stanąć, planujemy z Tobą. Gdy serwer przygotował ktoś inny, po przeglądzie decydujemy z Tobą, czy uzupełnić to, czego brakuje, czy przygotować go od nowa.
Po przekazaniu serwer może zostać w naszej stałej opiece: alerty trafiają wtedy także do nas, a system i oprogramowanie sprzętu aktualizujemy okresowo, za każdym razem sprawdzając jądro i bibliotekę modułu. Bez stałej opieki alerty trafiają do osoby, którą wskażesz, a przez ustalony czas po przekazaniu także do nas.
Przed pierwszą rozmową warto zanotować kilka rzeczy. Jeśli czegoś nie wiesz, zapisz „nie wiem”: to ustali przegląd.
- jaki to model serwera i jaki numer jest na jego naklejce serwisowej;
- jaką licencję ma kontroler;
- kto ma hasło do kontrolera, do Proxmoxa i do VPN;
- ile gniazdek jest przy szafie i czy stoi tam UPS;
- jakie programy pracują na serwerze i bez których firma nie może pracować;
- gdzie są kopie zapasowe i kiedy ostatnio coś z nich odtworzono.